Restauracja NOVOBILSKI – szczypta kuchni podhalańskiej

Novobilski

Nie przewidywaliśmy kolejnej wizyty w ramach festiwalu Restaurant Week – tym razem rezerwacji dokonaliśmy zaledwie dzień przed. To była zdecydowanie spontaniczna decyzja, co nie zmienia faktu, że wizyta w podhalańskiej restauracji Novobilski zapadnie nam w pamięć. Po raz kolejny dzięki Restaurant Week udało nam się przeżyć niezwykłe chwile, poznać niebanalne połączenia i zaspokoić spragnione kubki smakowe!

Czy wiecie o co chodzi w Restaurant Week?

Jest to zdecydowanie największe i najpopularniejsze wydarzenie kulinarne w Polsce. Daje możliwość odkrycia najbardziej autorskich, wyselekcjonowanych restauracji. Ponadto festiwal ten stawia na zero-waste i #RespectFood. Rezerwacja daje możliwość wyboru spośród dwóch wersji menu, dzięki czemu unika się marnowania żywności. Restaurant Week obejmuje popisowe, trzydaniowe menu, na które składa się przystawka, menu główne i deser. Co więcej, każdy może spróbować darmowego, festiwalowego koktajlu.

Wracając do restauracji Novobilski – co nas zachwyciło?

Novobilski

Sam obiekt wraz z restauracją Novobilski mieści się w Białce Tatrzańskiej. Już z zewnątrz przyciąga swoją uwagę poprzez nowoczesny wygląd połączony z elementami architektury podhalańskiej. Co ciekawe! Miejsce to stawia na ekologię i wykorzystuje jedynie odnawialne źródła energii.

W środku jest bardzo schludnie, nowocześnie i dość kolorowo. Jeżeli chodzi o kwestie związane z aktualną sytuacją epidemiologiczną – pod tym względem czuliśmy się niezwykle bezpiecznie w tym miejscu. Obsługa zadbała o zachowanie wszelkich możliwych środków ostrożności (swoją drogą przemiła obsługa).

Przejdźmy do festiwalowego menu!

Novobilski
Na samym początku przystawka z mięsnego menu, czyli krokiety z bryndzy oraz wędzonej kiełbasy podane z polewką pokrzywową (pierwszy raz takiej próbowałam – ciekawy smak!).
Novobilski
Przystawka z menu wegetariańskiego, czyli pstrąg z granitą koperkowo-jałowcową i tapioką. Pstrąg wręcz rozpływał się w ustach! Świetnie komponował się z granitą.
Novobilski
Danie główne z pierwszego menu – moskole z szarpaną jagnięciną i oscypkiem z piklowaną czerwoną cebulką. Moskole – regionalne danie kuchni podhalańskiej, a dokładniej tradycyjne placki ziemniaczane pieczone na blasze. Myślę, że to danie najbardziej nas zaskoczyło – połączenie smaków, cudowna szarpana jagnięcina i niezastąpiona czerwona cebulka…
Novobilski
Druga wersja dania głównego, czyli seler pieczony w cieście solnym z pestkami dyni, „kartaczem” z młodych ziemniaków i gruszki.
Novobilski
Deser wege – chałwa z owczej serwatki z lodami szczawiowymi i marynowaną porzeczką. Nigdy wcześniej nie miałam okazji spróbować lodów szczawiowych i byłam zdecydowanie pozytywnie zaskoczona ich smakiem!
Novobilski
I na sam koniec druga wersja deseru, czyli tarte tatin z lodami karmelowymi.

Podsumowując, restauracja Novobilski skradła nasze serca! Cieszę się, że jednak zdecydowaliśmy się na kolejny Restaurant Week, tym razem na podhalu 🙂 Po raz kolejny przeżyliśmy niesamowitą przygodę kulinarną, dopisując do listy nie pierwsze, a zarazem nie ostatnie miejsce warte odwiedzenia.

Jeżeli nie widzieliście jeszcze recenzji z poprzednich wizyt w innych restauracjach – zajrzyjcie koniecznie! Linki, tym razem z kolei z festiwalu Fine Dining Week znajdziecie poniżej:

Mam nadzieję, że przekonałam Was do odkrywania nowych miejsc i skorzystania z możliwości przeżycia niezwykłej przygody, którą daje Festiwal.

Do następnego Restaurant Week bądź Fine Dining Week! 🙂

Może Ci się również spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *